Gdańsk – Ratusz Głównego Miasta

Gdańsk – Ratusz Głównego Miasta

W miejscu, gdzie ulica Długa ustępuje ni to ulicy, ni wydłużonemu rynkowi – Długiemu Targowi, na wprost dudniącej jak sala koncertowa kamienicy Schumanów stoi Ratusz Głównego Miasta. Nad jego gotycko-renesansową bryłą z wielobocznymi wieżyczkami w narożach i z tak zwaną „ścianą kurtynową” w elewacji wschodniej (od strony Neptuna), zasłaniającą dach budynku, góruje wspaniała smukła wieża, którą dostrzec można z najbardziej odległych zakątków miasta. Jej hełm to misterne dzieło stanowiące przeciwwagę dla ciężkiej i masywnej dzwonnicy kościoła Mariackiego. Piętrzące się kopułki sprawiają wrażenie niezwykle lekkich, gotowych w każdej chwili unieść się w powietrze. Na zwieńczeniu hełmu balansuje złocona statua króla Zygmunta Augusta, któremu w ramach prac renowacyjnych w 1950 r. zafundowano na szarfie napis następującej treści: „Zwycięski i władający ojczyzną swą polski lud pracujący, kierując się troską o zabezpieczenie dóbr kulturalnych odziedziczonych po przodkach, odnowił tę statuę króla Zygmunta Augusta w Gdańsku odzyskanym dla Polski wspólnie o przelaną krwią braterskiej Armii Radzieckiej i Wojska Polskiego. Statuę tę przekazuje potomności. Gdańsk 1950 r.” Co godzinę ratuszowe carillony wydzwaniają melodię Roty.

Symbol władzy

Ratusz był siedzibą władz miasta, a także jego symbolem i wizytówką.

Dziś już nie pełni swojej właściwej roli, poza wyjątkowymi okazjami, kiedy organizuje się tu uroczyste sesje gospodarzy miasta czy podejmuje wybitne osobistości. Data rozpoczęcia budowy ratusza nie jest znana. Prawdopodobnie w latach 40. XIV w. stał w tym miejscu niewielki, służący administracji miejskiej piętrowy budynek z cegły i drewna. Wiadomo natomiast, że w latach 1379-1382 powstały główne zręby dzisiejszej budowli – fundamenty, piwnice, przyziemie oraz pierwsze piętro i wieża. Autorem projektu i głównym budowniczym był Henryk Ungeradin.

W latach 1486-1492 dokonano rozbudowy ratusza, nadając mu obecny kształt. W 1561 r. ustawiono złoconą statuę króla Zygmunta Augusta jako symboliczny dowód wdzięczności gdańszczan za wydanie dekretu tolerancyjnego, równającego w prawach protestantów i katolików.

Wtedy też zainstalowano pierwszy w Gdańsku zespół 14 grających dzwonów.

Do roku 1552 sale pierwszego piętra co jakiś czas przekształcano we wspaniałe pomieszczenia dla królów polskich. W ratuszu rezydowali m.in. Kazimierz Jagiellończyk, Aleksander i Zygmunt II August. Odbudowa po pożarze w XVI w. sprawiła, że ratusz zyskał jeszcze na pięknie i okazałości. Szczyt elewacji wschodniej ozdobiono wówczas kunsztowną attyką z herbami Polski, Prus i Gdańska i wbudowano zachowany do dziś zegar słoneczny. W latach 1766-1768 rzeźbiarz Daniel Eggert wykonał nad masywnymi schodami późnobarokowy portal zewnętrzny z herbem Gdańska. Wbrew wymogom heraldycznym, lew podtrzymujący herb z lewej strony ma łeb zwrócony w stronę Złotej Bramy. Legenda tłumaczy ten fakt tęsknotą lwa za kolejnym polskim królem. Pod balustradą schodów widnieją ciężkie drzwi do piwnicy, która służyła niegdyś za miejską izbę wytrzeźwień. Wrzucano do niej pijaczków, aby w chłodnym i stęchłym powietrzu dochodzili do siebie. W Ratuszu Głównego Miasta ma obecnie siedzibę Muzeum Historii Miasta Gdańska, tel.3014871, czynne codz. z wyj. pt. w godz. 10.00-16.00, nd. 11.00-16.00, bilet kosztuje 4 zł, w nd. wstęp bezpłatny (kasa obok kawiarni w długim przejściu na lewo od schodów). W przyziemiu mieści się także galeria Palowa i stylowa kawiarnia o tej samej nazwie.

ZEGAR RATUSZOWY

Mechanizm dzwonów sprzężony był z mechanizmem zegarowym wieży. Dzięki specjalnemu bębnowi można było programować melodie na różne okazje. Zegar ratuszowy, który chodził nieprzerwanie przez blisko 400 lat, stanął w trakcie walk w 1945 r. W jednej z ratuszowych wieżyczek znajdował się także tak zwany .dzwon biednych grzeszników”, który odzywał się podczas wykonywania wyroków śmierci. Usunięto go w połowie XVI w. Pamiętną datą w historii ratusza był dzień 8 lipca 1552 r„ kiedy dla uczczenia wizyty Zygmunta Augusta pewien śmiałek, rozciągnąwszy uprzednio linę z czubka 80-metrowej wieży aż do brzegów Motławy, zjechał na skórze z rysia po linie – i to z powodzeniem.

W ratuszu urzędowała Rada Miasta, której członkowie w liczbie 19 rajców i czterech burmistrzów codziennie przekraczali zdobne drzwi. 0 ile miastu nie zagrażały nadzwyczajne wydarzenia (wojny lub bunty). Rada obradowała o podatkach, budownictwie, handlu, żegludze i tym podobnych sprawach. Członkowie Rady nazywali siebie Senatus Gedanensls, co irytowało polską szlachtę i magnatów polskich, uważających tytuł Senatus za zarezerwowany jedynie dla ogólnokrajowego parlamentu. Gdańskie pospólstwo miało również swoich przedstawicieli we władzach miasta, zwanych Trzecim Ordynkiem, który usiłował bronić najuboższych, ulegając często naciskom i manipulacjom Rady. Rządzenie miastem wielonarodowościowym i wielowyznaniowym nastręczało niewątpliwie wiele trudności.

Z historią gdańskiej dyplomacji, a co za tym idzie z historią ratusza, mocno splotło się nazwisko rodziny Ferberów. Eberhardt Ferber, zwany Królem Gdańska, był postacią fascynującą i barwną, o zdecydowanych zaletach i wadach. W 1525 r. został wypędzony z miasta przez rebeliantów. Powrócił później na krótko do Gdańska. Ścigany nienawiścią plebsu i niechęcią kolegów radnych, porzucił miasto i do końca żyda mieszkał w Tczewie. Eberhardt zostawił po sobie wielkie dzieło – tzw. „Księgę Ferbera” przedstawiającą historie Prus od czasów najdawniejszych po 1529 r. Jego męskie potomstwo godnie podtrzymywało świetną tradycję rodu. Syn Konstantyn nie dość, że odnowił kamienicę Ferberów, doszedł do stanowiska burmistrza i zdobył wielki majątek (poruszał się po mieście karetą sześciokonną – co można by porównać dzisiaj do najnowszego modelu mercedesa), to na dodatek został okrzyknięty – podobnie jak jego ojciec -Królem Gdańska. „Panował” w mieście przez 30 lat. Podróżujący z Polski do Wolnego Miasta mogli wwieźć bez opłaty cła (poza towarami pochodzącymi z wolnego obrotu): 2 l piwa, 1 l wina, 25 sztuk cygar lub 50 sztuk papierosów, 10 pudełek zapałek, 2 żarówki, 1 kg smalcu, 0,5 kg sera, 15 jaj i najwyżej 1 l mleka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *