Gdańsk – Kościół św. Mikołaja

Kościół św. Mikołaja w Gdańsku

Kościół św. Mikołaja, stojący na zachodnim odcinku ulicy Świętojańskiej, wyróżnia się spośród innych gdańskich świątyń tym, że jego wyposażenie przetrwało ostatnią wojnę w prawie nienaruszonym stanie. Gotycka bryła świątyni z charakterystyczną ośmioboczną surową wieżą jest wtopiona w zabudowę ulicy Świętojańskiej. Kościół z zewnątrz przypomina wielką fortecę, służącą bardziej celom militarno-obronnym niż religijnym. Elementami ozdabiającymi elewacje są sterczynowe szczyty korpusu i jasno otynkowane blendy pomiędzy wąskimi i długimi wnękami okien. Niepozorne drzwi wejściowe od Świętojańskiej nie zapowiadają wielkiej niespodzianki czekającej wewnątrz.

Z dziejów świątyni

W XII w. w tym miejscu stał drewniany kościółek pod wezwaniem św. Mikołaja, patrona żeglarzy. W 1227 r. przekazano go pod opiekę i wieczne użytkowanie dominikanom sprowadzonym z Krakowa przez biskupa włocławskiego Michała. W 1239 r. wznosił się tu murowany obronny kościół oraz klasztor, w miejscu dzisiejszego placu targowego przy hali. Obecny kształt uzyskał kościół w XV w. Szczególnie tragicznie w historii świątyni zapisał się okres napoleoński. W 1813 r. w trakcie obrony miasta przez wojska francuskie i polskie przed armią rosyjską, pocisk armatni, wystrzelony przez Rosjan, trafił w kościół. W ogniu spłonęło żywcem 25 rannych i chorych żołnierzy francuskich. W 1833 r. zakon dominikanów uległ kasacji, a w miejscu budynków klasztornych postawiono w 1896 r. eklektyczną, zwalistą halę targową służącą do dnia dzisiejszego, natomiast świątynię przemianowano na kościół parafialny. Dominikanie powrócili do niego, już jako do bazyliki mniejszej, po roku 1945.

Wnętrze

Zaskakujące wnętrze kościoła ma w sobie coś bizantyjskiego: przepych, bogactwo, mnogość ołtarzy i obrazów, zapach drewna, blask złota, czerń i biel, światło i cienie – wszystko wygląda bajecznie. Jest to jedno z najpiękniejszych wnętrz gdańskich. Niedaleko wejścia, w nawie południowej znajduje się kaplica chrzcielna z chrzcielnicą z 1732 r., ufundowana przez włoskiego malarza i właściciela galerii, Brunattiego. Po obydwu stronach chrzcielnicy stoją dwa smutne i zadumane posągi (późnogotyckie figury NMP i św. Jana Ewangelisty dłuta Mistrza Pawła), a całość jest kremowo-złoto-szara. Naprzeciw kaplicy, na wysokości drugiego filara, w ołtarzu znajduje się obraz Andrzeja Stecha Wizja św. Róży z Limy z 1671 r. Bardzo ciekawy jest ołtarz z grupą Opłakiwania przy ostatnim filarze nawy południowej: kontrast ciemnego tła i jasnych postaci o wyrazistych twarzach – zwłaszcza Jezusa i Marii – odpowiada przeciwstawieniu życia i śmierci. Obraz przy końcu nawy południowej upamiętnia oddanie kościoła św. Mikołaja dominikanom. Nawa zamyka się kaplicą św. Józefa, która wraz z zakrystią jest najstarszą częścią kościoła. Na jej ścianie północnej zachowały się fragmenty gotyckich malowideł.

Elementem dominującym w prezbiterium jest wielki 5-kondygnacyjny ołtarz główny z lat 40. XVIII w. w stylu późnego renesansu holenderskiego (warsztat gdański), bombardujący oczy złoceniami. Choć zbudowano go z dębu, jesionu, lipy i modrzewia, wydaje się być metalowy. Centralne miejsce zajmuje obraz Augusta Ranischa z 1647 r., przedstawiający restytucję św. Mikołaja. Z boku ołtarza, na konsolach stoją postacie św. Wojciecha (z wiosłem) i św. Stanisława. Pomiędzy kolumnami można rozpoznać św. Kazimierza i św. Jacka (z figurką Madonny z Dzieciątkiem), a nad nimi – królewicza Kazimierza w koronie i bł. Czesława. Owalne obrazy przedstawiają Mater Misericordiae i Gniew Boży.

Prawą i lewą stronę prezbiterium zajmują stalle z XVI w. (rozbudowane w XVIII w.) z gotyckimi siedziskami. Na zapieckach przedstawiono św. Jacka, Marię i 20 scen z życia Chrystusa. Na lewej ścianie zarysowują się pozostałości po freskach z 1430 r. z męką Jezusa. Jezus Ukrzyżowany na belce tęczowej z 1520 r. to dzieło Mistrza Pawła. Ozdobą nawy głównej jest wspaniały świecznik wykonany w brązie – dzieło Gerta Benningka z 1617 r. – wiszący pośrodku niczym wielka korona, z figurą Matki Boskiej wewnątrz, z 15 świecami, których ilość odpowiada liczbie tajemnic różańca. Bogato zdobiona XVIII-wieczna ambona z drewna bukowego i dębowego zachowała oryginalną kolorystykę, podobnie jak zielono-złoto-srebrna barokowa obudowa organów z 1755 r. Trzeba przyznać, że kolory sprzętów w kościele św. Mikołaja mają swoją intensywność i głębię. Odświętnie i przejmująco brzmi tu muzyka organowa, której można posłuchać w dni powszednie podczas prób organistów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *